Jacek Kaczmarski Katyn - Lyrics Hosting

Artists: A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M|N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z|0-9

free music lyrics to Katyn

: featuring 300,000+ songs and music lyrics from 30,000+ artist's lyrics :

Home
Lyrics Search
Request Lyrics
Submit Lyrics
Tell A Friend
Contact


Partners:
Songs Lyrics
Free Lyrics
Free Image Hosting

Katyn lyrics

by Jacek Kaczmarski


Cisnie sie do swiatla niby warstwy skory,
tlok patrzacych twarzy z pod ruszonej darni,
spogladaja jedna zza drugiej do gory,

ale nie ma ruin
to nie grod wymarly

raz odkryte krzycza zatechlymi usty
leca sobie przez rece wyprochniale w srodku
w row co nigdy wiecej nie bedzie juz pusty,

ale nie ma krzyzy
to nie groby przodkow

sprzaczki i guziki z orzelkiem ze rdzy ,
po miskach czerepow robakow gonitwy,
zgnile zdjecia, pamiatki, mapy miast i wsi ,

ale nie ma broni,
to nie pole bitwy,

moze wszyscy byli na to samo chorzy,
te same nad karkiem okragle urazy,
przez ktore do ziemi dar odplynal bozy,

ale nie ma znakow,
ze to grob zarazy,

jeszcze rosna drzewa ktore to widzialy,
jeszcze ziemia pamieta ksztalt buta, smak krwi,
niebo zna jezyk ktorym komendy padaly,
nim padly wystrzaly, ktorymi wciaz brzmi,

ale sa swiadkowie, zywi wiec stronniczy
zreszta by ich sluchac, trzeba wejsc do zony,
na milczenie tych swiadkow moze pan ich liczyc
pan powietrza i ziemi i drzew uwiezionych

oto swiat bez smierci
swiat smierci bez mordow
swiat mordow bez rozkazow
rozkazow bez glosu
swiat glosu bez ciala
i ciala bez Boga
swiat boga bez imienia
imienia bez losu

jest tylko jedna taka swiata strona
gdzie cos co nie istnieje wciaz o pomste wola
gdzie juz smiechem nawet mogila nieczczona
dol nie ominiety dla orla sokola

O pewnym brzasku,
w katynskim lasku,
strzelali do nas sowieci.