Pozegnanie Okudzawy lyricsby Jacek Kaczmarski
Na ile wiary brak gorącej,
Że jest na niebie jakiś Bóg - Na tyle wiąże koniec z końcem Łańcuch u katorźnika nóg. Na ile wciąż nadzieja szarpie, Że coś się dla nas w mroku di - Na tyle wigilijne karpie Śnią smacznie swe beztroskie sny. Piosenka pożegnania Piosenką jest utraty Żegnałem ludzi i zdania - Traciłem całe światy. I nic nie pozostało Prócz tego, co nucicie! To wcale nie jest mało Tak - żegnać - całe życie. Na ile przetrwa - co odchodzi Nabite na Historii hak - Na tyle zauważą młodzi, Że nagle czegoś jest im brak. Na ile ufa młody dureń W niewyczerpany zapas lat - Na tyle mu bezbronną skórę Tnie raz po raz bezwzględny bat. Piosenka pożegnania Piosenką jest utraty Żegnałem ludzi i zdania - Traciłem całe światy. I nic nie pozostało Prócz tego, co nucicie! To wcale nie jest mało Tak - żegnać - całe życie. Na ile zdolny jest do krzyku W obronie innych każdy z nas - Na tyle trwa ten kraj pomników, Strumieniem podmywany głaz. Na ile skory do ofiary Jest ten, co bluźnii, łgał i kradł - Na tyle wierzy człowiek stary W to, że ocali własny świat... Piosenka pożegnania Piosenką jest utraty Żegnałem ludzi i zdania - Traciłem całe światy. I nic nie pozostało Prócz tego, co nucicie! To wcale nie jest mało Tak - żegnać - całe życie. Ach, świat przebrzmiałych dźwięków Jakąż melodię wiódł! Już jej nie wskrzesisz ręką, Już nie ma tamtych nut... Ach, z tego, czego już nie ma, Jakiż by mógł być świat! Ale to inny temat - Nam już nie starczy lat... |