Sen Katarzyny II lyricsby Jacek Kaczmarski
1.
Na smyczy trzymam filozofów Europy, podparłam armią marmurowe Piotra stropy, mam psy, sokoły, konie, kocham łów szalenie, a wokół same zające i jelenie. Pałace stawiam, głowy ścinam, kiedy mi przyjdzie na to chęć, mam biografów, portrecistów i jeszcze jedno pragnę mieć. ref. Stój Katarzyno! Koronę carów, sen taki jak ten, może Ci z głowy zdjąć. 2. Kobieta jestem ponad miarę swoich czasów, nie bawią mnie umizgi bladych lowelasów, ich miękkich palców dotyk budzi obrzydzenie, już wole łowić zające i jelenie. Ze wstydu potem ten i ów rzekł o mnie: nie wyżyta, niemra i pod batogiem nago biegł, po śniegu, dookoła Kremla. ref. Stój Katarzyno! Koronę carów, sen taki jak ten, może Ci z głowy zdjąć. 3. Kochanka trzeba mi takiego jak imperium, co by mnie brał tak ja daje całą pełnią, co by i władcy i poddańca był wcieleniem, i mi zastąpił zające i jelenie. Co by rozumiał tak jak ja, ten głupi dwór rozdanych ról, I pośród pochylonych głów, dawał mi rozkosz albo ból. ref. Stój Katarzyno! Koronę carów, sen taki jak ten, może Ci z głowy zdjąć... Gdyby się taki, kochanek kiedyś znalazł wiem, sama wiem, kazałabym go ściąć ! |